Connect with us

Sędziowie

Kapitan dostał żółtą kartkę, bo jego zespół… za długo się cieszył z gola

Published

on

Wilki Różana - Bazalt Piotrowice

Ciekawa sytuacja w meczu legnickiej A klasy Wilki Różana – Bazalt Piotrowice. Kapitan gości dostał żółtą kartkę, bowiem jego koledzy za długo cieszyli po strzelonej bramce.

 

Oświadczenie Czarnych Rokitki po rasistowskim incydencie. “Przepraszamy”

Do sytuacji doszło w miniony weekend podczas meczu legnickiej A klasy Wilki Różana – Bazalt Piotrowice. Goście ostatecznie wygrali 4:2, a do tej przedziwnej sytuacjo doszło w 38. min. po golu na 3:0 dla Bazaltu.

 

Całe zdarzenie opisał na Twitterze kapitan zespołu z Piotrowic. – Sędzia stwierdził, że jako zespół za długo cieszyliśmy się z bramki. Nikogo nie ostrzegał, nie upomniał, tylko od razu wlepił kartkę kapitanowi drużyny. Chyba sam kupię kamerę i będziemy nagrywać wszystkie mecze, bo sędziowie własne przepisy wymyślają – napisał Daniel Wojda.

 

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych również sędzia. Oto jego wyjaśnienie, dlaczego zawodnik gości został ukarany żółtą kartkę. Różni się ono od relacji zawodnika: 

Jako prowadzący to spotkanie krótkie wyjaśnienie.
Kartka była przy trzeciej bramce zdobytej przez drużynę gości. Pierwsza bramka i cały zespół poza bramkarzem biegnie w narożnik połowy drużyny przeciwnej przy linii końcowej i tam fetuje bramkę. Spokojnie do wracających zawodników rzuciłem, żeby nie próbowali naciągać czasu.
Druga bramka i sytuacja się powtarza wszyscy poza bramkarzem lecą w narożnik połowy i fetują bramkę po czym nieśpiesznie wracają. Poszedł wyraźny komunikat, że ostatni raz.
Przy trzeciej bramce sytuacja się powtarza, do tego zawodnicy stojąc w kółku przy linii końcowej zakładają sobie ręce na ramiona robiąc kółeczko.
Do trzeciego upomnienia już nie doszło, a finał czyli kartkę dla kapitana już znacie.

  

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sędziowie

Kurs sędziowski 2023. Zapisy przedłużone do 22 stycznia

Published

on

Kurs sędziowski 2023 startuje już 26 stycznia. Zapisy zostały przedłużone do 22 stycznia. To ostatni moment, żeby zrobić „papiery sędziowskie” i rozpocząć swoją przygodę z gwizdkiem.

 

Tegoroczny kurs odbędzie się w formie szkoleń online oraz w ramach zajęć praktycznych na boisku. Kurs poprowadzą sędziowie Dolnośląskiego Kolegium Sędziów, którzy na co dzień prowadzą mecze PKO Ekstraklasy, I, II i III ligi. – Maksimum praktyczności nauczania – korzystamy z klipów z rozgrywek UEFA oraz z Polski. Niezbędna dawka wiedzy, najważniejsze rady oraz sympatyczna atmosfera i dużo dobrej zabawy gwarantowane! – zachęca Kolegium Sędziów Wrocław.

 

Wymagania od kandydata kursu sędziowskiego:

  • ukończone 16 lat (zgoda rodziców osób niepełnoletnich);
  • niekaralność;
  • brak przeciwwskazań zdrowotnych (m.in. sportowa sylwetka);
  • koszt kursu – 100 zł.

Plan kursu:

  • Start – 26 stycznia 2023 r.;
  • Koniec – 4 marca 2023 r.;
  • Termin zapisów – do 15 stycznia 2023 r.;

 

Jak się zapisać?

Wypełnij ankietę online LINK DO ANKIETY;

Dokonaj płatności na konto Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej

Tytuł: Imię i nazwisko – KURS SĘDZIOWSKI 2023 (np. Jan Kowalski – KURS SĘDZIOWSKI 2023)

Numer konta: 61 1090 2503 0000 0006 3000 0960

Adresat: Dolnośląski Związek Piłki Nożnej

ul. Oporowska 62, 53-434 Wrocław

 

Po dokonaniu opłaty prześlij na adres mailowy (kurs.sedziowski.wroclaw@gmail.com) skan (lub zdjęcie dobrej jakości) oświadczenia o niekaralności (tu znajdziesz WZÓR OŚWIADCZENIA), a w przypadku kandydatów niepełnoletnich – zgody rodzica (tu znajdziesz WZÓR ZGODY).

W przypadku jakichkolwiek pytań można się kontaktować pod adresem mailowym: kurs.sedziowski.wroclaw@gmail.com.

Continue Reading

Sędziowie

Dwa razy uderzył sędziego. Jest decyzja w sprawie agresora ze Strzyżowca

Published

on

Lechia Piechowice - Czarni Strzyżowiec

Podczas meczu jeleniogórskiej A klasy pomiędzy Lechią Piechowice i Czarnymi Strzyżowiec zawodnik gości zaatakował sędziego. Komisja Dyscyplinarna podjęła decyzję w sprawie agresora.  

 

Sędzia otrzymał dwa ciosy. Skandal na meczu A klasy

Przypomnijmy, że do skandalu doszło pod koniec spotkania między Lechią Piechowice i Czarnymi Strzyżowiec (I grupa jeleniogórskiej A klasy) w miniony weekend. Gospodarze prowadzili wtedy 2:0. – Sędzia prowadzący zawody został uderzony dwukrotnie w okolice twarzy przez jednego z zawodników Czarnych Strzyżowiec. W 86 minucie zawody zostały przerwane w związku z zaistniałą sytuacją – poinformowało w mediach społecznościowych Kolegium Sędziów Jelenia Góra.

 

Arbiter poddał się obdukcji oraz zgłosił sprawę na policję. Zanim jednak organy ścigania zajmą się agresorem, stanął on przed Komisją Dyscyplinarną Podokręgu Jelenia Góra.

 

Zawodnik przyznał się do winy i wyraził skruchę. Ponadto złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze dyscyplinarnej, który – ze względu na postawę zawodnika przed komisją – został uwzględniony. Oskarżonemu została wymierzona kara 3 lat dyskwalifikacji oraz kara pieniężna.

 

Przypomnijmy, że to nie jedyna bulwersująca sprawa, którą musi się zająć „dyscyplina” w okręgu jeleniogórskim. 1 listopada do gorszących scen doszło na cmentarzu w Janowicach Wielkich, gdzie zawodnik Rudawego zaatakował arbitra. Ty przypadkiem KD zajmie się w przyszłym tygodniu.

  

fot. pixabay.com

 

Continue Reading

Sędziowie

Sędzia zaatakowany na cmentarzu! „I co teraz śmieciu jeb…?”

Published

on

Do skandalicznej sytuacji doszło we wtorek, 1 listopada, na cmentarzu w Janowicach Wielkich w powiecie karkonoskim. Sędzia została zaatakowany i obrażony przez zawodnika miejscowej drużyny. Wszystko działo się na oczach zszokowanej rodziny arbitra.

 

Niepokonani. 22 drużyny jeszcze nie przegrały, dziewięć wygrało wszystkie mecze

O zajściu poinformowało Kolegium Sędziów Jelenia Góra na swoim facebookowym profilu. – Sędzia będąc na cmentarzu został zaatakowany przez jednego z zawodników drużyny Rudawy Janowice, który zaszedł mu drogę i z premedytacją wpadł na niego, zadając mu absurdalne pytanie „I co teraz śmieciu jebany?”. Sytuacja jest o tyle bulwersująca, że sędzia był w obecności swojej najbliższej rodziny, która również poczuła się w tym momencie zagrożona – czytamy.

 

Agresor nie był anonimowy. Jak informuje zarząd KS Jelenia Góra, zawodnik ten w poprzednim sezonie otrzymał od tego sędziego czerwoną kartkę, a później był na ponad pół roku zawieszony za swoje zachowanie wobec arbitra.

 

Sprawa została zgłoszona na policję, a odpowiednie pismo otrzyma także Komisja Dyscyplinarna Podokręgu Jelenia Góra. Sędzia został otoczony pomocą prawną oraz otrzymał wsparcie wszystkich członków zarządu KS Jelenia Góra – czytamy.

 

Niestety, to kolejny już atak agresji na sędziego w okręgu jeleniogórskim w ostatnim czasie. Niedawno arbiter otrzymał od zawodnika dwa ciosy w okolice głowy

 

fot. pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

 

Continue Reading

Sędziowie

Sędzia otrzymał dwa ciosy. Skandal na meczu A klasy

Published

on

Lechia Piechowice - Czarni Strzyżowiec

Skandal na meczu jeleniogórskiej A klasy pomiędzy Lechią Piechowice i Czarnymi Strzyżowiec. Pod koniec spotkania sędzia został zaatakowany przez jednego z zawodników gości. Mecz został przerwany, a sprawa zapewne trafi do sądu.

 

Mecz przerwany w 8. minucie. Koszmar na boisku w A klasie

Do skandalu doszło pod koniec spotkania między Lechią Piechowice i Czarnymi Strzyżowiec (I grupa jeleniogórskiej A klasy). Gospodarze prowadzili wtedy 2:0. – Sędzia prowadzący zawody został uderzony dwukrotnie w okolice twarzy przez jednego z zawodników Czarnych Strzyżowiec. W 86 minucie zawody zostały przerwane w związku z zaistniałą sytuacją – poinformowało w mediach społecznościowych Kolegium Sędziów Jelenia Góra.

 

O całym zajściu został poinformowany przewodniczący KS DZPN, który zapewnił pomoc prawną, a sprawa zostanie zgłoszona do sądu z powództwa cywilnego przeciw winnemu zawodnikowi. Pokrzywdzony sędzia poddał się obdukcji oraz zgłosił sprawę na policję – dodało KS Jelenia Góra.

 

fot. pixabay.com

 

Continue Reading

Sędziowie

Echa meczu Barycz – Górnik w IV lidze. Koszmarny błąd i dwie kontrowersje

Published

on

W meczu IV ligi wschodniej Barycz Sułów – Górnik Wałbrzych padł remis 2:2. Według gospodarzy, spotkanie zakończyło się skandalem. Czy rzeczywiście? Zobaczcie.

 

„Bo linie były zbyt krzywe”. Kulisy nierozegranego meczu w A klasie

Wielkie, nie zawsze zdrowe, emocje były w Sułowie podczas meczu Baryczy z Górnikiem Wałbrzych. Gdy w 75. min. gospodarze objęli prowadzenie 2:0, a Górnik stracił zawodnika, wydawało się, że nic już nie wydarzy się w tym spotkaniu. Wkrótce okazało się, że to był dopiero początek wrzenia… – Skandalem zakończył się ostatni mecz naszego zespołu – napisała Barycz na swoim portalu. 

 

W końcówce meczu Górnik dążył do wyrównania, gospodarze wyprowadzili groźne kontry. Jeden z takich wypadów, w 90. min., zakończył się golem Kacpra Głowieńkowskiego. Co ciekawe, pojawił się on na murawie w 70. min. spotkania i był to jego już drugi gol w meczu. Wcześniej bowiem strzelił bramkę na 2:0.

 

Okazało się, że sędzia asystent zasygnalizował spalonego, a arbiter główny gola nie uznał. Jak widać na filmie poniżej, była to błędna decyzja. Gol był jak najbardziej prawidłowy, bo – jak widać – piłka wyznaczająca w tym przypadku linię spalonego była bliżej bramki gości niż napastnik Baryczy.

 

Goście wyprowadzili błyskawiczna kontrę, która zakończyła się… rzutem karnym. Po wrzutce w pole karne obrońca próbował wybić piłkę, ale skiksował. Piłka odbiła się od jednej nogi, drugiej, po czym odbiła się od ziemi i trafiła w dłoń zawodnika z Sułowa. Obie sytuacja zobaczycie poniżej.

 

 

O ile – moim zdaniem – przy golu arbiter popełnił błąd, to sytuacja z rzutem karnym jednoznaczna nie jest. Zwłaszcza, że samego uderzenia w rękę nie widać, a w takiej sytuację pod uwagę brane są różne rzeczy. Jeden z arbitrów, który widział nagranie przyznał, że „karnego raczej by nie podyktował”, ale sędzia, który był bliżej mógł lepiej wiedzieć sytuację.

 

Barycz miała również pretensje do arbitra o niepodyktowanie rzutu karnego przy stanie 2:1. Sytuacja też nie jest zerojedynkowa, wspomniany sędzia ocenił ją na „60:40, że karny”, ale musiałby wiedzieć lepsze nagranie.

 

 

– Z reguły nigdy nie komentujemy decyzji sędziego, uznając je za element gry. Niestety, w ostatnim meczu limit tolerancji został wyczerpany. Mecz, który w istocie wygrywamy 3-1, kończymy remisem – podsumowała Barycz na swoim profilu na Facebooku.

 

Emocji nie brakowało również po meczu, czemu wyraz dali obaj trenerzy, z którym rozmawiał fanpage “Co słychać w niższych ligach – powiat kłodzki i ząbkowicki. 

 

Do sytuacji odniósł się również prezes DolZPN Andrzej Padewski.

  

Continue Reading

Sędziowie

„Bo linie były zbyt krzywe”. Kulisy nierozegranego meczu w A klasie

Published

on

Mecz wrocławskiej A klasy Długołęka 2000 – Czarni Chrząstawa nie został rozegrany, bo… tu wersje się różnią. Goście mówią o nieprzygotowanym boisku, które nie nadawało się do gry, gospodarze tłumaczą, że były problemy, ale można było spokojnie mecz rozegrać.

 

Piast Żerniki przedstawił nowego trenera drużyny seniorów

Mecz Długołęka 2000 – Czarni Chrząstawa miał rozpocząć się w sobotę, 17 września, o godz. 16. Wiadomo, że o tej godzinie boisko nie było gotowe do rozegrania spotkania, bo nie były wymalowane linie. Tyle fakty.

 

Nasze dzisiejsze wyjazdowe spotkanie nie odbyło się, z powodu nie przygotowania boiska przez gospodarza KS Długołęka 2000. Mecz miał rozpocząć się o godzinie 16:00, do godziny 16:15 były jeszcze malowane linie, po czym sędziowie zdecydowali o niedopuszczenia boiska do gry. Wielka szkoda, bo kompletnie nie interesował nas walkower po ostatnim remisie ligowym, podrażnione morale zawodników mobilizowały ich do zdecydowanie wyższej wygranej – czytamy ba profilu Czarnych.

 

Do sprawy na Facebooku odniósł się również gospodarz spotkania. – Mecz z Chrząstawą nie odbył się z powodu niedopuszczenia naszego boiska do gry. Tutaj nasza wina jest bezsprzeczna, o godzinie 16:00 boisko nie było gotowe do rozpoczęcia zawodów z powodu nieporozumienia w zarządzie – czytamy.

 

Klub z Długołęki opisuje całą sytuację również szerzej. – Tak, o 16.00 boisko nie było gotowe do gry, ale gotowi nie byli ani zawodnicy z Długołęki, ani zawodnicy z Chrząstawy, ani żaden z sędziów. O godzinie 16.00 sędziowie wezwali kierowników obu zespołów i powiedzieli, że mecz się nie odbędzie, po długich negocjacjach stwierdzili, że o godzinie 16:15 zrobią obchód wokół boiska i zdecydują. O godzinie 16.15 wszystkie linie były namalowane, nasi zawodnicy stali gotowi przy linii, żeby rozpocząć mecz. Sędziowie o godzinie 16:20 wyszli na boisko wykonać obchód, wiedzieliśmy jaka będzie decyzja, bo wciąż byli nieprzebrani. Chwilę później sędzia odgwizdał walkowera z powodu krzywych linii. Nie wiemy dlaczego nieprzebrany sędzia odgwizdał walkowera (rozmawialiśmy z innym sędzią, twierdzi on, że chociaż sędzia główny musi być przebrany), też przyczyna jest dla nas nie do końca jasna. Mecz nie został odwołany o godzinie 16:00, dlatego można wyciągnąć wniosek, że sędziowie zgodzili się na opóźnienie, później poszedł komunikat, że z powodu krzywych linii, natomiast gdy jeden z zawodników naszej drużyny stwierdził, że grał na gorzej wymalowanym boisku, Pani sędzia odpowiedziała „przecież nie o linie tu chodzi”. Do teraz nie wiemy jaki był oficjalny powód. Dodatkowo gdy drużyna gości opuściła obiekt, sędziowie ogłosili, że gdyby przeciwnicy chcieli grać to mecz by się odbył. Wydaje nam się, że w tej sytuacji decydujący głos mają sędziowie, a nie goście – czytamy.

 

Całość oświadczenia znajdziecie na facebookowym profilu Długołęki 2000. Również tam, podobnie jak na fanpage’u Czarnych, ożywione dyskusje przedstawicieli (sympatyków) obu klubów. Na ich podstawie każdy może sobie sam wyrobić zdanie na temat tej sytuacji.

 

Ja rozmawiałem z dwoma sędziami na temat tej sytuacji. Pierwszego nieco zdziwiło zachowanie arbitra głównego tego spotkania, bowiem praktyka jest (powinna być) taka, że jeśli pozwalają na to warunki czasowe (uda się zdążyć przed zmrokiem), to należy rozegrać mecz, nawet z opóźnieniem. Boisku musi nadawać się do gry, a przeszkodą nie powinny być krzywe linie, oczywiście w granicach rozsądku. Drugi dodał, że rzeczywiście, sędzia powinien starać się dążyć do rozegrania meczu, ale też musi trzymać się przepisów i regulaminów, bowiem za odstępstwo od nich może zostać surowo ukarany.  

 

O tym, co dalej z tym spotkaniem, zdecyduje Wydział Gier DolZPN.

 

fot. Długołęka 2000 facebook

 

 

 

 

Continue Reading

To się czyta