Derby Chrobry – Miedź. O co powalczą nasi pierwszoligowcy?

Derby Chrobry Głogów – Miedź Legnica już w piątek, 3 marca o godz. 18. Pierwszoligowe granie na Dolnym Śląsku rozpoczyna się więc z wysokiego C. Zapowiadają się wielkie emocje. A o co będą walczyły nasze drużyny w tym sezonie?

 

Miedź i Chrobry wśród najbardziej medialnych klubów I ligi

Miedź Legnica przystępowała do bieżącego sezonu z wielkimi aspiracjami. Walki o awans do ekstraklasy. Ligowa rzeczywistość okazała się dość brutalna. Przez dłuższy czas wzmocnionej kilkoma doświadczonymi ligowcami drużynie bliżej bowiem było do strefy spadkowej niż ligowej czołówki. Dopiero niezła końcówka jesieni pozwoliła nieco poprawić nastroje w Legnicy.

 

W przerwie zimowej znów w Miedzi było sporo ruchów transferowych. Tym razem postawiono głównie na graczy z zagranicy, którzy mają dodać jakości w grze Miedzianki. Na papierze takie nazwiska jak Petteri Forsell (Fin), Igor Subbotin i Artjom Artjunin (Estończycy), Hunter Gorskie (Amerykanin) wyglądają nieźle. Plus doświadczony bramkarz Paweł Kapsa – wyjściowa jedenastka legniczan może być naprawdę mocna.

 

Te kluby rządzą w sieci (RANKING KLUBÓW W INTERNECIE)

O co więc legniczanie mogą powalczyć na wiosnę? Czy awans jest wciąż możliwy? Do lidera z Płocka podopieczni Ryszarda Tarasiewicza tracą 11 punktów, a do miejsca gwarantującego awans – 10. Ale o promocję będzie raczej trudno. Zarówno Wisła, jak i druga Arka Gdynia, również solidnie się wzmocniły. Gdynianie dokonali zresztą najbardziej spektakularnego transferu w I lidze – pozyskali Argentyńczyka Gastona Sangoy’a, byłego króla strzelca ligi cypryjskiej, którzy przez trzy sezony grał w Sportingu Gijon.

 

Oczywiście, gdyby Miedzi udało się dobrze wystartować na wiosnę, to kto wie… Problem w tym, że w Legnicy co rundę są podobne ambicje, a później życie mocno je weryfikuje. Doszło nawet do tego, że przez niektórych klub z Orła Białego postrzegany jest jak Zagłębie Lubin sprzed kilku lat. Gdzie można na koniec kariery dorobić jeszcze trochę grosza specjalnie się nie przemęczając.

 

Tym razem nie powinno być tak źle. Miedź powinna rozpocząć marsz w górę tabeli, ale okolice 5. miejsca na koniec rozgrywek wydają się być ocelem podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza.

 

W Głogowie raczej nie mają takich problemów, ani aspiracji. Chrobrego aktualnie nie stać na marzenia o ekstraklasie. Być może dlatego drużyna, przynajmniej teoretycznie ze słabszym składem, jesienią radziła sobie lepiej od lokalnego rywala.

 

W swoim pierwszym sezonie w I lidze głogowianie zajęli 11. miejsce. Teraz są na bardzo dobrej szóstej pozycji. Utrzymanie tej lokaty byłoby dużym sukcesem. Wiele będzie zależało od postawy w defensywie, która była jesienią wizytówką podopiecznych Ireneusza Mamrota. Dość powiedzieć, że głogowianie stracili najmniej – 17 – goli w całej lidze.

 

W przerwie zimowej odeszło z klubu jednak dwóch podstawowych obrońców: Damian Byrtek trafił do Wisły Płock, a Łukasz Bogusławski do Górnika Łęczna. Lukę tę mają zapełnić Mateusz Długołęcki wypożyczony z Piasta Gliwice oraz pozyskany z Podbeskidzia Bielsko-Biała Gracjan Horoszkiewicz. Defensywę wzmocnił jeszcze Kevin Lafrance, który ostatnio był zawodnikiem Miedzi Legnica, choć jesienią za dużo się nie nagrał. To dla kibiców dobry prognostyk – defensywa głogowian na wiosnę wcale nie musi być gorsza.

 

Listę graczy pozyskanych w przerwie zimowej uzupełnia Mateusz Machaj, który jesienią biegał po boiskach ekstraklasy w barwach Śląska Wrocław. 26-letni pomocnik nie grał jednak dużo, zmagał się również z kontuzją. W barwach Chrobrego ma odbudować swoją dyspozycję i pomóc głogowianom w zadomowieniu się w czołówce I ligi.

 

Jedno jest pewne. Wiosna na pierwszoligowych boiskach zapowiada się ciekawie. Jak zaprezentują się nasze drużyny będzie zależało również od tego, jak rozpoczną sezon. Nic nie da tak pozytywnego kopa na start, jak zwycięstwo w derbach. Tym większe emocje zapowiadają się w piątek w Głogowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.