Frekwencja na meczach dolnośląskich drużyn [WYKRESY]

Frekwencja na meczach Śląska Wrocław, Zagłębia Lubin, Miedzi Legnica i Chrobrego Głogów – oględnie mówiąc – na kolana nie powala. Gdzie jest najlepiej, a gdzie najgorzej?

 

Zwoliński w Śląsku? Czyli „Miś” na miarę możliwości [SONDA]

Frekwencja na meczach Śląska Wrocław od dawna – niemal od początku po przenosinach na nowy stadion miejski – budzi sporo kontrowersji. Oczywiście z jednego powodu – jak na tak wielki obiekt często jest marniutka. Przy okazji sprawdziłem, jak frekwencja wygląda na innych stadionach naszych klubów z ekstraklasy i I ligi.

 

Wnioski? Te zależą od punktu widzenia (siedzenia). Okazuje się bowiem, że jeśli weźmiemy pod uwagę średnią frekwencję na meczu to Śląsk i tak deklasuje pozostałe kluby. Oczywiście trudno porównywać kluby z ekstraklasy z tymi z I ligi, podobnie jak “zasoby ludzkie” w takim mieście jak Wrocław w odniesieniu do Lubina czy Głogowa. Nie zmienia to jednak faktu, że to we Wrocławiu średnio na ligowe spotkanie przychodzi ponad 9 tys. kibiców.

 

Zmiany w ataku Miedzi. Batina zastąpi… Bartkowiak?

Warto jednak spojrzeć na frekwencję również z innej perspektywy – zapełnienia stadionu kibicami, pamiętając, że obiekt Śląska może pomieścić ponad 42 tys., a Chrobry – niecałe 3 tys. Jak widać na wykresie poniżej, pod tym względem najlepiej to wygląda w Lubinie, a najgorzej we Wrocławiu.

 

Obliczenia powstały na podstawie meczów ligowych z bieżącego sezonu. Na własnym obiekcie na razie (stan na 20 lutego) Śląsk rozegrał 12 meczów, Zagłębie – 11,  Chrobry – 9, a Miedź – 6 (legniczanie ze względu na remont stadionu końcówkę jesieni grali na wyjazdach).

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.