Małkowski w Lubinie jako drugi bramkarz. A co z Hładunem?

Zagłębie Lubin podpisało kontrakt z 39-letnim Zbigniewem Małkowskim. Ma być drugim golkiperem lubinian, po tym jak kontuzji doznał Konrad Forenc. Czemu jednak Miedziowi nie postawili na Dominika Hładuna?

 

 Talent z Ząbkowic Śl. w Górniku Zabrze

Zbigniew Małkowski zawodnikiem Zagłębia będzie do końca bieżącego sezonu. Przyszedł, bowiem kontuzji doznał drugi bramkarz Konrad Forenc. To opcja awaryjna, gdyby coś się przytrafiło pierwszemu golkiperowi Martinowi Polackowi (lub stracił by dramatycznie formę).

 

Ruch włodarzy Miedziowych niby rozsądny. Ale czy nie warto było lepiej postawić na wychowanka Dominika Hładuna? Jeśli nie teraz – to kiedy?

 

Frekwencja na meczach dolnośląskich drużyn [WYKRESY]

Hładun jesień poprzedniego sezonu (2015 r.) spędził w Chojniczance Chojnice. Zimą 2016 wrócił do Lubina i przez cały rok bronił w najpierw trzecioligowych, a potem czwartoligowych, rezerwach. Kontuzja Forenca mogła być okazją do „otrzaskania się” w ekstraklasie jak rezerwowy golkiper. Zwłaszcza że Hładun ma „już” 21,5 roku. Wciąż to młody zawodnik, ale już nie nieopierzony młokos. Jeśli w Lubinie liczą na niego w przyszłości, mógłby właśnie teraz nabiera potrzebnego doświadczenia.

 

Oczywiście, można zrozumieć trenerów Zagłębia. Przed lubinianami ciężka wiosna, być może walka o europejskie puchary. Potrzebują zawodnika, zwłaszcza na tak newralgicznej pozycji, z odpowiednim bagażem doświadczeń. Małkowski spełnia te kryteria. Co prawda jego forma to niewiadoma, ale można założyć, że pewnego określonego poziomu można się po nim spodziewać, gdyby musiał stanąć między słupkami.

 

Mimo tego, że rozumiem motywy władz klubu, trochę jednak szkoda, że nie dano jasnego sygnału Hładunowi – teraz stawiamy na ciebie (jako drugiego).

 

[socialpoll id=”2423515″ path=”/polls/2423515″ width=”300″]

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.