Siedem transferów w ostatnim dniu okienka

Dolnośląskie kluby z ekstraklasy i I ligi w ostatnim dniu okienka transferowego pozyskały aż siedmiu zawodników. Królem polowania było Zagłębie, które ma czterech nowych graczy.

 

Z Ziemi Kłodzkiej do ekstraklasy? Pierwszy krok zrobiony

Zagłębie Lubin przez niemal całą zimą było bardzo pasywne na rynku transferowym. Ostatniego dnia jednak pozyskało aż czterech graczy. Choć, najprawdopodobniej, tylko jeden będzie od razu walczył o pierwszy skład Miedziowych. To Kamil Mazek, z którym Zagłębie podpisało już wcześniej umowę od 1 lipca br. Zawodnik w związku z tym został odsunięty od pierwszej drużyny Ruchu Chorzów, a lubinianie zdecydowali się go wykupić już teraz. Podpisał on kontrakt na 3,5 roku.

 

Nowym zawodnikiem został też Zbigniew Małkowski, 39-golkiper, którego MKS zatrudnił, bo kontuzji doznał drugi bramkarz Konrad Forenc (tutaj więcej na ten temat). Były gracz Korony związał się z klubem półroczną umową z opcją przedłużenia o rok.

 

Współpraca czy szantaż? Ślęza ujawnia szokujące fakty

W Zagłębiu myślą również o przyszłości. Dlatego do Lubina trafili dwaj utalentowani pomocnicy ROW-u Rybnik. 17-letni Bartosz Slisz podpisał umowę na trzy i pół, a 18-letni Radosław Dzierbicki został wypożyczony do końca sezonu z opcją transferu definitywnego. Na wiosnę czekają ich jednak głównie występy w IV-ligowych rezerwach.

 

Pozostałe nasze kluby ostatniego dnia pozyskali po jednym zawodniku. Śląsk wypożyczył kolejnego (po Łukaszu Zwolińskim) gracza Pogoni Szczecin – Mateusza Lewandowskiego. Co ciekawe, 24-latek od 1 lipca będzie graczem… Lechii Gdańsk. Dlatego nie miał szans na grę w Szczecinie.

 

Śląsk wziął piłkarza, który może grać na środku lub lewej obronie. Ten ruch jest o tyle dziwny, że – pod dojściu do pełnej dyspozycji Portugalczyka Augusto – będzie miał nawet czterech graczy, którzy będą mogli grać na lewej stronie defensywy.

 

Sytuację komplikuje również fakt, że w kadrze Śląska jest Lasza Dvali, który może występować na tych samych pozycjach co Lewandowski, ale nie gra, bowiem jest trzecim graczem WKS bez paszportu Unii Europejskiej (grać może dwóch). Dwaj inni – Aleksandar Kovacević i Ryota Morioka – mają niemal pewny plac, bowiem nie mają prawie żadnej konkurencji (zwłaszcza ten pierwszy) na swoich pozycjach. Teraz więc Gruzin będzie miał jeszcze trudniejszą drogę do pierwszej jedenastki i bez względu na swoją formę.

 

Ostatniego dnia lutego do Miedzi Legnica trafił Mladen Bartulović. 30-latek podpisał półroczny kontrakt. Chorwat grał głównie w ukraińskiej ekstraklasie (219 meczów, 29 goli i 28 asyst), ostatnim jego klubem była Worskla Połtawa. W jej barwach bramki jednak nie strzelił, co może źle wróżyć, bowiem Bartulović to ofensywny pomocnik (lewoskrzydłowy) lub napastnik.

 

Tymczasem Chrobry Głogów wypożyczył z Lecha Poznań Adama Makuchowskiego. 20-letni bramkarz w Głogowie będzie przynajmniej do końca sezonu. Urodzony w Lubinie zawodnik ostatnio był wypożyczony do ROW-u Rybniku.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *