Komisja Ligi czy Komisja Legii?

Komisja Ligi Ekstraklasy ukarała zawodników Lechii Gdańsk i trenera Lecha Poznań, za cyrk jaki zrobili podczas ostatniej kolejki w Poznaniu. I słusznie. Niestety, innemu boiskowemu „bandycie” się upiekło. Pewnie dlatego, że jest z Legii.

 

Razem mają 77 lat i 36 goli. Teraz czas na okręgówkę

W środę Komisja Ligi zajęła się wydarzeniami podczas meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk (1:0). Sławomir Peszko, za uderzenie z premedytacją łokciem w twarz rywala oraz Vanja Milinković-Savić, za awanturę na ławce rezerwowych, zostali ukarani dyskwalifikacją na trzy mecze. Trener Lecha Nenad Bjelica za wbiegnięcie na boisko został zdyskwalifikowany na jedno spotkanie.

 

Wszystkie te kary są jak najbardziej słuszne. Niestety, komisji zabrakło jaj, by ukarać jeszcze jednego zawodnika – Miroslava Radovicia z Legii za kopnięcie właśnie w… jaja Aleksandara Todorovskiego podczas meczu Zagłębie – Legia (1:3).

 

TOP 20 Najdroższych piłkarzy na Dolnym Śląsku. Jach na czele

Ponoć dlatego, że nie było to kopnięcie zamierzone. Im więcej oglądam tę sytuację, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jednak było. Nawet jeśli były wątpliwości, czy nie należało choćby jednym meczem ukarać Radovicia. NO tak, zapomniałem, to przecież legionista… Żartuję, ale to nie pierwsza sytuacja, że dla Komisji Ligi są równi i równiejsi (oczywiście przypadkowo zazwyczaj z Legii).

 

Absurdalności całej sytuacji dodaje fakt, że sędzie nie tylko nie dał pomocnikowi Legii kartki, ani nawet nie zagwizdał faulu.

 

PS. Zakładając nawet, że Radović niecący kopnął rywala w przyrodzenie, a sędzia tego nie widział, to zachował się jak frajer kontynuując akcję. No ale to już nie podlega pod jakąkolwiek jurysdykcję…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.