Connect with us

DolZPN

Foto-Higiena chce walkowera za baraż

Published

on

Foto-Higiena Zagłębie II walkower

Foto-Higiena Gać domaga się walkowera za przegrany 0:3 baraż o III ligę z Zagłębiem II Lubin. Powód? Błąd w protokole. Niby to powód niewystarczający, ale? już jedną drużynę ukarano za podobny błąd.

 

Zagłębie II Lubin wygrywa baraż i zagra w III lidze

O sprawie jako pierwsze napisało Słowo Sportowe na swoim fanpage. Foto-Higiena Gać wysłała dziś do DZPN protest w sprawie barażu o III ligę. Podopieczni Marcina Dymkowskiego przegrali 0:3, ale chcą weryfikacji wyniku na 3:0 na własną korzyść. Powód? Dopatrzyli się, że w meczowym protokole dwóch zawodników było wpisanych z nr 19, podczas gdy z 19 grał Olaf Nowak, a z 10 ? Filip Dudziak.

 

Doszło zapewne do jakieś pomyłki pisarskiej w protokole. Wydaje się, że to zbyt błahy powód, by karać klub walkowerem, zwłaszcza decydującym o awansie do III ligi.

 

Niespodziankę sprawili, ale z punktów długo się nie cieszyli

Zresztą, zanim sprawa ujrzało światło dzienne, prezes DZPN Andrzej Padewski zamieścił wymownego tweeta, przypominając wszytskim za co można karać walkowerem.

Sprawa niby oczywista i możnaby szybko o niej zapomnieć, gdyby nie jeden szczegół? Otóż jakiś czas temu za podobną  sytuację walkowerem ukarany został Orzeł Sadowice. Wtedy, jeszcze pod wodzą Jacka Opałki, Orzeł wygrał sensacyjnie w Oleśnicy 2:1. Wynik zweryfikowano na 3:0 dla Pogoni, bowiem w barwach Orła zagrał zawodnik z innym numerem, niż miał wpisany w protokół.

 

Co ciekawe, absurdu tamtej sytuacji dodał fakt, że na boisko wszedł rezerwowy bramkarz za zawodnika z pola, więc siłą rzeczy musiał mieć koszulkę z innym numerem. Tak sytuację z Oleśnicy opisała klubowa strona Foto-Higieny: Na ławce rezerwowej bramkarz Orła – Kamil Izbiański widniał z numerem 99, pod koniec spotkania z uwagi na kontuzję kolegi z drużyny był zmuszony wejść na boisku w doliczonym czasie gry, pojawił się na nim z numerem 18. O czym sędzia spotkania nie został poinformowany i kierownictwo Pogoni domagało się walkowera, gdyż przegrali ten mecz 2:1. Ku zdziwieniu wszystkich Wydział Gier Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej przyznał walkowera Pogoni, choć w przepisach jasno napisano, że w opisanej sytuacji należy się kara finansowa.

 

Co ciekawe, w komunikacie Komisji Dyscyplinarnej z posiedzenia 18 maja czytamy, że walkower był za to, że zawodnik w ogóle nie był wpisany do protokołu.

2 komentarze

2 Comments

  1. FHG

    20 czerwca, 2017 at 10:47 pm

    Ciekawe. Wynika z tego, że są równi i… równiejsi. Jeśli w meczu o 3 ligę było wszystko ok i to tylko działacze “w gorącej wodzie kąpani” to dlaczego Sadowice dostały walkower ? A już komunikat Komisji Dyscyplinarnej jawi się jako absurd. A może to Panowie z Komisji Dyscyplinarnej są kąpani w równie “goracej wodzie”. Tylko, że zapłacił za to biedny klubik z Sadowic. Może gdyby to było Zaglebie Lubin nie byłoby walkowera…

  2. zwrocek

    25 czerwca, 2017 at 12:06 am

    No niestety jest to totalna wpadka DZPN. Bezsensowna decyzja sprzed kilku tygodni spowodowała, że DZPN zapędził się w kozi róg. Teraz już nie ma dobrej decyzji. Nieprzyjęcie odwołania Foto Higieny to strzał w kolano, bo czarno na białym pokazuje, że regulaminy i przepisy rozgrywek na Dolnym Śląsku są fikcją i zależą od “uznania” kilku gości. Oczywiście też uważam, że taki błąd jak wpisanie złego numeru – to maksymalnie kara finansowa. I oczywiście wynik danego spotkania nie ma znaczenia, bo chyba nie “układamy” regulaminu rozgrywek zależnie od tego kto wygrał dany mecz i jaka jest stawka tego meczu??? Teraz to już niewiele zmieni, ale próbą wyjścia honorowego z tej sytuacji dla DZPN byłoby KARNE rozwiązanie komisji dyscyplinarnej (chyba ta podjęła te dwie, wykluczające się, decyzje – jeśli się mylę to poprawcie). No i oficjalne, napisane DUŻYMI literami przeprosiny dla wszystkich klubów. Błąd DZPN jest faktem, trudno, mleko się rozlało. A słowo “przepraszam” przynajmniej będzie namiastką zadośćuczynienia.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

DolZPN

Barycz Sułów zdobyła Dolnośląski Puchar Polski! Historyczny sukces

Published

on

Barycz Sułów zdobyła Dolnośląski Puchar Polski. O tym, kto zdobędzie trofeum, zdecydowały rzuty karne.

 

Nie dotrwali do końca sezonu. Zespół z A-klasy wycofał się z rozgrywek

Tegoroczny finał dolnośląskiego Pucharu Polski, w którym zmierzyły się III-ligowe Karkonosze Jelenia Góra i czołowy czwartoligowiec Barycz Sułów, odbył się w środę (22 maja) w Dzierżoniowie. Niestety, licznie zgromadzeni na stadionie kibice w regulaminowym czasie gry goli nie oglądali. I szczerze mówiąc  – samo spotkanie nie porwało. Zawodnicy obu drużyn mocno się starali, ale nie przełożyło się to ani na ilość, ani jakość sytuacji podbramkowych.

Warto odnotować, że w 28. min. po strzale głową Dominika Radziemskiego piłka trafiła w słupek, a w 43. min. piłka po… wrzutce Mateusza Stempina wylądowała na poprzeczce.

 

W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiali IV-ligowcy, druga należała już do Karkonoszy. Potwierdziło się jednak to, co wiedzieliśmy od dawna, że w ekipie Zbigniewa Smółki brakuje rasowego napastnika.

Spotkanie w regulaminowym czasie zakończyło się więc bezbramkowym remisem. Emocji nie brakowało za to w serii rzutów karnych. Pierwsi przewagę wywalczyli jeleniogórzanie, kiedy Wojciech Fościk obronił strzał Piotra Grzelczaka. Tyle że po chwili Maciej Pałaszewski strzelił tuż obok słupka.

 

W szóstej serii Kacper Dudek trafił w słupek, ale w odpowiedzi Filip Olejniczak przeniósł piłkę nad poprzeczką.  Następnie Błażej Klimek uderzył w poprzeczkę, a strzelający po nim Marcin Wdowiak nie pomylił się i zapewnił podopiecznym Tomasza Horwata wygraną w karnych 5:4.

 

Triumfatorzy z Sułowa – dla których to historyczny sukces – zdobyli nie tylko puchar i nagrodę finansową w wysokości 40 tys. zł, ale również zapewnili sobie udział w Fortuna Pucharze Polski na szczeblu centralnym w przyszłym sezonie.

 

Fot. Dolnośląski Związek Piłki Nożnej

 

 

Continue Reading

Sędziowie

Zaiskrzyło po meczu w Księginicach. Trener wydał mocne oświadczenie!

Published

on

Wielkie emocje w trakcie i po meczu Iskra Księginice – Łużyce Lubań. Trener gospodarzy został ukarany czerwoną kartką, a jego zachowanie opisane w protokole. Sam szkoleniowiec wydał oświadczenie, w którym częściowo odpiera zarzuty.

 

Poprowadził KS z A klasy do IV ligi. Rezygnacja na finiszu sezonu

Iskra Księginice walczy o uniknięcie baraży o utrzymanie w IV lidze. W miniony weekend straciła bardzo ważne dwa punktu w meczu z Łużycami Lubań po golu z rzutu karnego, który padł w 92. min. spotkania. Jedenastka wywołała sporo kontrowersji, które – jak się okazuje – będą miały ciąg dalszy.

W poniedziałek przed południem Iskra zamieściła na swoim profilu na Facebooku oświadczenie trenera Piotra Stańki, który został ukarany czerwoną kartką (podobnie jak jeden z zawodników gospodarzy), a późniejsze jego zachowanie zostało opisane w protokole sędziowskim. – Jako Klub chcemy wyjaśnić całą sytuację i podkreślić, że potępiamy niesportowe zachowania oraz pragniemy przeprosić Wszystkich za zaistniałą sytuację – poinformowała Iskra.

 

Z kolei trener Stańko oświadczył (całość znajdziecie poniżej), że jego słowa opisane w protokole zostały “przekręcone i wyrwane z kontekstu”. Chodzi m.in. o to, że miał “załatwić” coś z jednym z obserwatorów, a także straszyć, że sędziowie zostaną „opisani na Facebooku”.

Szkoleniowiec Iskry przeprosił natomiast za część swojego zachowania, dodając, że ono było spowodowane tym, że jego drużyna nie po raz pierwszy “została skrzywdzona”. Czy tak było tym razem? Sporna sytuacja, po której arbiter wskazał na wapno z pewnością nie była zerojedynkowa, a arbiter miał prawo ją tak zinterpretować i podyktować rzut karny. Trudno więc mówić o błędzie.

Teraz sprawą zajmie się komisja dyscypliny.

 

Continue Reading

DolZPN

Spadki i awanse 2023/24. Baraże zmieniają reguły gry. Walka do końca!

Published

on

Spadki i awansie na Dolnym Śląsku w sezonie 2023/24 to będzie nie lada wyzwanie. Do ostatnich dni czerwca nie będzie wiadomo, kto zagra w lidze wyższej, a kto pożegna się z rozgrywkami. Wszystko przez baraże. Sprawdźcie szczegóły.

 

Czołowy zawodnik wypadł z reprezentacji Dolnego Śląska

Emocje w niższych ligach w bieżącym sezonie będą gwarantowane do końca. Wszystko przez wyjątkowy sezon w IV lidze, która po raz pierwszy po siedmiu latach rozgrywana jest w jednej grupie, która została powiększona do 18 zespołów.

O części spadków, a co za tym idzie również awansów, zdecydują bowiem baraże. Dopiero gdy one się zakończą, poznamy ostateczną listę zespołów, które pożegnają się z IV ligą i do niej awansują Ale nie tylko – bowiem od tego będą również zależały spadki i awanse w A i B klasie.

Awans do III ligi

Kwestia awansu jest prosta – mistrz IV ligi awansuje do III ligi (o ile oczywiście spełni wymagania licencyjne). Obecnie – na 5 kolejek przed końcem – liderem jest Miedź II Legnica, która ma tyle samo punktów co Słowianin Wolibórz. Trzecia Barycz Sułów ma pięć punktów straty do prowadzącej dwójki.

 

Spadek do okręgówki

Znacznie bardziej skomplikowane są kwestie związane ze spadkami oraz awansami z okręgówki do IV ligi. Bezpośrednio do klasy okręgowej spadają trzy drużyny z miejsc 16 – 18. Spadkowiczów zresztą już znamy, są to:

  • Górnik Nowe Miasto Wałbrzych
  • KS Łomnica
  • BKS Bolesławiec

 

Baraże

Baraże to nowość w regulaminie rozgrywek. Przy trzech spadających bezpośrednio drużynach z IV ligi, w barażach o utrzymanie wystąpią cztery drużyny z miejsc 12 – 15. Na dziś są to:

  • Polonia-Stal Świdnica
  • Prochowiczanka Prochowice
  • Iskra Księginice
  • Zenit Międzybórz

 

W barażach zmierzą się one z wicemistrzami czterech dolnośląskich okręgówek. Na dziś są to:

  • Orzeł Mysłakowice
  • Chojnowianka Chojnów
  • Bielawianka Bielawa
  • MKP Wołów

 

Awans do IV ligi

Mistrzowie okręgówek mają zapewniony awans bezpośredni do IV ligi. Na dziś (15 maja) są to:

  • Apis Jędrzychowice
  • Sparta Grębocice
  • Orzeł Ząbkowice Śląskie
  • Błyskawice Gać

 

O utrzymaniu/awansie zdecyduje jeden mecz barażowy. Pary oraz gospodarzy spotkań wyłoni losowanie. W przypadku remisu na zakończenie regulaminowego czasu gry, sędzia zarządzi serię rzutów karnych.

Sytuacja mocno się komplikuje, gdy przyjrzymy się spadkom z ligi okręgowej (a co za tym idzie, również w niższych ligach). Niewiadomych jest bowiem tak dużo, że ostateczny kształt spadków i awansów poznamy dopiero po barażach.

 

Jak to wygląda na dziś w poszczególnych okręgach? Sprawdźcie poniżej.

Wrocław – spadki i awanse

Wałbrzych – spadki i awanse

Legnica – spadki i awanse

Jelenia Góra – spadki i awanse

Continue Reading

DolZPN

Reprezentacja Dolnego Śląska awansowała do finałów mistrzostw Polski

Published

on

Reprezentacja Dolnego Śląska powalczy o mistrzostwo Polski UEFA Region’s Cup, czyli mistrzostwo Polski amatorów. To efekt zwycięstwa w finale makroregionu z Opolskim ZPN 2:1.

 

Napastnik Karkonoszy zawieszony na 30 miesięcy! Stanowcza reakcja klubu

Finał makroregionu między Opolskim ZPN-em i reprezentacją Dolnego Śląska odbył się w środę, 8 maja, na stadionie w Grodkowie. Początek meczu należał do gospodarzy, którzy mogli, a nawet powinni, objąć prowadzenie w 3. min., kiedy z bardzo bliska strzelał Michał Kuriata, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Bartłomiej Kot. Gdy Dolnoślązacy się przebudzili, to od razu… objęli prowadzenie. W 8. min. do piłki wrzuconej w pole karne świetnie wyskoczył Krzysztof Waliś i strzałem głową skierował piłkę do siatki.

 

Gdy wydawało się, że I połowa zakończy się jednobramkowym prowadzeniem naszej reprezentacji, gospodarze wyrównali w 3. minucie doliczonego czasu gry. Właśnie wtedy Kacper Kamiński wykorzystał gapiostwo defensywy Dolnośląskiego ZPN-u i dobił piłkę, która odbiła się od słupka.

O ile w I części nieco bardziej aktywni byli reprezentanci Opolszczyzny, to po zmianie stron znacznie i aktywniejsi, i lepsi, byli Dolnoślązacy. Swoją przewagę udokumentowali już w 54. min., kiedy do siatki trafił Kamil Kurianowicz.

 

Mimo że do końca spotkania pozostało jeszcze sporo czasu, to gospodarze nie byli w stanie poważnie zagrozić bramce Bartłomieja Kota, a jak już się przedarli, to golkiper Polonii-Stali Świdnica był na posterunku. Znacznie bardziej konkretni byli goście, ale mimo kilku okazji, gola nie udało się już strzelić. Dolnoślązacy ostateczni wygrali w pełni zasłużenie 2:1.

 

W mistrzostwach Polski zagrają czterej mistrzowie makroregionów. Najlepszy region w naszym kraju zdobędzie prawo gry w europejskich eliminacjach UEFA Region’s Cup.

 

 

 

 

Continue Reading

DolZPN

Finał dolnośląskiego Pucharu Polski odbędzie się w Dzierżoniowie

Published

on

Karkonosze Jelenia Góra i Barycz Sułów zagrają w finale Dolnośląskiego Pucharu Polski. Spotkanie odbędzie się na stadionie w Dzierżoniowie.

 

Przełamanie fatalnej passy przez KS i Zenit. Czołówka zgodnie wygrała

W tegorocznym finale dolnośląskiego Pucharu Polski zmierzą się III-ligowe Karkonosze Jelenia Góra i czołowy czwartoligowiec Barycz Sułów. Jak poinformował we wtorek, 30 kwietnia, Dolnośląski Związek Piłki Nożnej, spotkanie finałowe odbędzie się w Dzierżoniowie, na niedawno gruntownie przebudowanym stadionie miejscowej Lechii.

 

Mecz finałowy odbędzie się w środę, 22 maja. Początek o godz. 19.

Stawką będą nie tylko puchar i spora nagroda finansowa, ale również awans na szczebel centralny Fortuna Pucharu Polski.

 

Fot. Dolnośląski Związek Piłki Nożnej

 

 

Continue Reading

DolZPN

Bez niespodzianki w Bielawie. Karkonosze – Barycz w finale Dolnośląskiego Pucharu Polski

Published

on

Karkonosze Jelenia Góra pokonały Bielawiankę i zagrają w finale Dolnośląskiego Pucharu Polski. Zmierzą się w nim z Baryczą Sułów.

 

Barycz w finale Dolnośląskiego Pucharu Polski. Hat-trick Wojciechowskiego

W drugim półfinale Dolnośląskiego Pucharu Polski w środę, 24 kwietnia, występująca w okręgówce Bielawianka  podejmowała III-ligowe Karkonosze Jelenia Góra. Niespodzianki w Bielawie nie było, bowiem goście szybko, bo już w 8. min., po golu Filipa Firbachera objęli prowadzenie. Podopieczni Zbigniewa Smółki kontrolowali wydarzenia na boisku i na niewiele pozwalali gospodarzom. Najgroźniej strzelał głową Paweł Słonecki, ale piłka minęła słupek bramki jeleniogórzan. Ci z kolei jeszcze przed przerwą dołożyli dwie bramki – autorstwa Macieja Pałaszewskiego i ponownie Firbachera.

 

W przerwie w ekipie Karkonoszy doszło do czterech zmian i mecz się wyrównał. Gospodarze dążyli do strzelenia gola i sztuka ta udała się w 58. min. Mateuszowi Perońskiemu. Gracze Bielawianki próbowali jeszcze powalczyć o korzystny rezultat, ale ich starania zgasił w zarodku Kacper Dudek, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Ostatecznie Karkonosze wygrały 5:1 i awansowały do finału Dolnośląskiego Pucharu Polski, który odbędzie się 22 maja. Zmierzą się w nim z Baryczą Sułów.

 

Fot. Dolnośląski Związek Piłki Nożnej

 

 

Continue Reading

To się czyta