Kibic atakuje piłkarza. Tytuł debila roku już można przyznać

Gospodarze prowadzą 1:0, na zegarze 92 minuta, a jakiś debil atakuje piłkarza gości. Sędzia przerywa mecz, a gospodarze prawdopodobnie zostaną ukarani walkowerem.

 

Kibic Śląska Wrocław zginął w Czechach

Do tej absurdalnej sytuacji doszło na boisku wrocławskiej klasy A. W Twardogórze Lotnik podejmował Widawę Kiełczów, a więc grali sąsiedzi z tabeli – z 7. i 6. miejsca. Spotkanie było wyrównane, każda ze stron miała swoje sytuacje, ale to gospodarze jako jedyni – w 76 min. – trafili do bramki.

 

Wydawało się, że punkty zostaną w Twardogórze. Wtedy do akcji ruszył on. Miejscowy „kibic”, choć bardziej pasowałoby, miejscowy debil.

 

Kolejne drużyny wycofane. To już plaga

Tak sytuację opisał fanpage Widawy: Kolejne minuty to szaleńcza szarża Dumy Kiełczowa i kolejne dogodne okazje… i tak do 92 minuty… gdzie poza linią boczną Jagodziński, chcąc szybko wznowić grę z autu, został zaatakowany przez kibica gospodarzy. Sędzia w tej sytuacji nie mógł postąpić inaczej i zakończył spotkanie.

 

Sam fakt ataku na zawodnika jest naganny i właściwie nic go nie tłumaczy. Ale okoliczności jeszcze bardziej wskazują, że ów „kibic” do najbardziej rozgarniętych intelektualnie nie należy. Wiele wskazuje bowiem na to, że pozbawił swoją drużynę 3 punktów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.