Derby w Legnicy. Miedź musi, Chrobry może

Miedź Legnica – Chrobry Głogów już dziś, 5 kwietnia o godz. 18.30. Już dawno pierwszoligowe derby nie miały takiego ciężaru gatunkowego. Jedna drużyna walczy o awans, a druga o utrzymanie się, a każdy punkt może być na wagę być albo nie być.

 

Kto najlepiej rozpoczął wiosnę? Oto TOP 10 na Dolnym Śląsku

Dzisiejszy mecz Miedź Legnica – Chrobry Głogów to już 50. derby z udziałem obu klubów. W Nice 1 Lidze Miedź jeszcze nie wygrała, ale dziś jest zdecydowanym faworytem. Legniczanie, w przypadku zwycięstwa, awansują na 2. miejsce w tabeli. Tak wysoko podopieczni Ryszarda Tarasiewicza jeszcze nie byli. Byłaby to wymarzona pozycja przed decydującą o awansie do Lotto Ekstraklasy batalią w lidze.

 

Czy to oznacza, że głogowianie są bez szans? Patrząc na ligowe statystyki, a przede wszystkim ostatnią formę, wszystko by na to wskazywało. Miedź na wiosnę w 5 meczach zdobyła 10 punktów, a Chrobry w czterech zaledwie – 1. Głogowianie przegrali trzy ostatnie mecze – wszystkie jedną bramką.

 

Czerwony alert w Głogowie. Chrobry znów bez punktów

Są jednak pewne przesłanki, które każą dawać gościom nadzieję. Przede wszystkim piłkarze Chrobry nie będą pod presją. Niewielu na nich stawia, jak przegrają, nic wielkiego się nie stanie – pod tym względem dużo ważniejszy jest niedzielny mecz w Tychach. Mogą jednak sprawić niespodziankę, zagrać na większym luzie,co – paradoksalnie – może przełożyć się na większą skuteczność pod bramką Pawła Kapsy.

 

Po drugie, do składu wracają Sebastian Bonecki i – przede wszystkim – Mateusz Machaj. Wreszcie po trzecie, każda seria kiedyś się kończy i kto wie, czy dla głogowian ten moment właśnie nie nadszedł. Co ciekawe, sezon podopieczni Ireneusza Mamrota rozpoczęli podobnie – jeden punkt w czterech meczach. W piątym wygrali 4:3 w Puławach. Historia lubi się powtarzać, choć akurat takiego wyniku w Legnicy bym się nie spodziewał.

 

Z kolei legniczanie będą musieli zmierzyć się z dużymi oczekiwaniami, które będą teraz tylko rosły. Dziś spodziewanych jest na trybunach kilka tysięcy kibiców. Fani chcą piłkarskiego święta, a przede wszystkim wygranej. Trener Ryszard Tarasiewicz dysponuje doświadczoną ekipą, która spokojnie powinna poradzić sobie z presją. Atuty piłkarskie również są po stronie legniczan – „wystarczy” udowodnić to na murawie.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.