Za agresję wobec sędziego został zdyskwalifikowany. Teraz… sam zostanie sędzią

Został zdyskwalifikowany na rok za agresywne kwestionowanie decyzji sędziego podczas meczu B klasy. Wkrótce sam zostanie… sędzią.

 

Rollercoaster w Prusicach. Przyszłość Orła to wielka niewiadoma

W Dolnośląskim Związku Piłki Nożnej i w podokręgach trwają kursy sędziowskie. Na zajęcia w podokręgu Legnica zgłosił się zawodnik B-klasowej drużyny, który jest obecnie zawieszony na rok za… agresywne zachowanie wobec sędziego.

 

Jak napisał na twitterze Andrzej Padewski, prezes DolZPN, zawodnik „zdał z wynikiem bardzo dobrym nie opuszczając żadnych zajęć”. Na tym nie koniec. „Kursant w ogóle nie przeszkadzał w zajęciach, słuchał z uwagą i pochłaniał wiedzę tajemną, która pozwoli mu na bardziej rzeczową krytykę orzeczeń sędziowskich” – dodał Marek Kotlarz, wiceprzewodniczący Kolegium Sędziów Legnica.

 

Choć nie znam motywacji przyszłego arbitra – czy w ten sposób chce „przeczekać” dyskwalifikację, a jednocześnie być przy piłce, czy może z gwizdkiem wiąże swoją przyszłość – wydaje się, że może być to ciekawy pomysł na „piłkarską resocjalizację” graczy, których na boisku poniosły nerwy.

 

Niewykluczone bowiem, że piłkarz, o którym mowa, będzie mógł liczyć na skrócenie kary. A może warto stworzyć na stałe takie „wyjście awaryjne” dla zawodników? Dać możliwość – zmniejszymy ci długość kary jak zostaniesz arbitrem i np. przez rundę poprowadzisz mecze w rozgrywkach dziecięcych i młodzieżowych.

 

Oczywiście potrzebne byłyby szczegółowe regulacje, ale wydaje się, że w takiej sytuacji każdy byłby wygrany. Na boiskach niższych lig przybyłoby świetnie wyedukowanych zawodników, a kto wie – może objawiłby się niejeden sędziowski talent.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *