Dolnośląska drużyna tygodnia #7

Dolnośląska Drużyna Tygodnia #7 – po przerwie na reprezentację wracamy z naszą jedenastką tygodnia na Dolnym Śląsku. Tym razem było z czego wybierać, bo trzy nasze drużyny – Śląsk, Zagłębie i Miedź – zagrały bardzo dobre mecze.

 

Jak dobrze znasz dolnośląski futbol? (QUIZ)

Nasza drużyna powstała po meczach Zagłębie Lubin – Piast Gliwice (4:1), Lech Poznań – Śląsk Wrocław (0:1), Chrobry Głogów – Rozwój Katowice  (1:2) oraz Zagłębie Sosnowiec – Miedź Legnica (0:1).

 

W bramce stawiamy na Mateusza Abramowicza. Za czyste konto w Poznaniu. Mimo że nie ustrzegł się błędów podczas meczu, pod koniec spotkania uratował Śląskowi 3 punkty po strzale Nielsena.

 

Dolnośląska jedenastka miesiąca. Marzec 2016

Obrona bez większych niespodzianek… i taka sama jak w jedenastce tygodnia #3. Wszyscy wymienieni zawodnicy zagrali doskonałe spotkania, ale na największe wyróżnienie zasługuje Lasza Dwali. Młody Gruzin od początku sezonu nie schodzi poniżej przyzwoitego poziomu, ale ostatnio wyrasta na jednego z lepszych środkowych obrońców ekstraklasy.

 

Podobnie jak w przywołanej już jedenastce #3, podobnie tym razem odwracamy nieco proporcje w środku pola  – z jednym defensywnym oraz dwoma ofensywnie usposobionymi zawodnikami. Do wyboru Filipa Starzyńskiego pewnie kibice zdążyli się już przyzwyczaić, ale do naszej jedenastki wraca Ryota Morioka.  Japończyk zaliczył w Poznaniu najlepszy mecz w barwach Śląska, a dodatkowo zdobył zwycięskiego gola.

 

Na pozycji defensywnego pomocnika tym razem Tom Hateley ze Śląska. Anglik podczas weekendu był zdecydowanie najlepszym graczem na tej pozycji spośród wszystkich zawodników.

Na lewej flance Łukasz Janoszka. To był jego weekend – dwa gole, karny po faulu po nim, strzał w poprzeczkę. “Ecik” był chyba najlepszym piłkarzem w całej ekstraklasie. Po drugiej strony boiska Wojciech Łobodziński z Miedzi Legnica. “Łobo” po raz drugi z rzędu był najlepszym piłkarzem swojej drużyny, tym razem w końcu zwycięskiej.

 

W ataku trochę mizernie. Oczywiście występy Michala Papadopulosa (Zagłebie) czy Bence Mervo (Śląsk) należy ocenić pozytywnie, ale znów bez goli. Dlatego promujemy jedynego strzelca z przedniej formacji, czyli Macieja Górskiego z Chrobrego Głogów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.