Dolnośląska drużyna tygodnia #2

Dolnośląska drużyna tygodnia #2. Za nami druga kolejka Ekstraklasy po przerwie zimowej. Niestety, tym razem obie nasze drużyny przegrały swoje mecze, obie po 1:2. Kto mimo wszystko wyróżnił się w spotkaniach z Jagiellonią Białystok i Legią Warszawa? Oto nasza jedenastka tygodnia.

 

Dolnośląska drużyna tygodnia #1

Podobnie jak przed tygodniem, znów naszą jedenastkę wybierzemy tylko spośród dwóch drużyn, które rozpoczęły już rozgrywki – Śląska i Zagłębia.  Zdarzy się tak jeszcze raz – za tydzień, potem pod uwagę będziemy brali również naszych pierwszoligowców z Miedzi i Chrobrego.

 

Wróćmy jednak do minionego weekendu. Wybór bramkarza nie był tym razem sprawą trudną. Obaj bramkarze wpuścili po dwie bramki, ale winę przy obu trafieniach Jagiellonii w spotkaniu ze Śląskiem ponosi Mariusz Pawełek. I choć Martin Polacek z Legią nie zagrał jakiegoś wielkiego meczu, od golkipera WKS-u z pewnością spisał się lepiej.

 

Miał był napadzior, przyjechał Kolev…

W obronie po dwóch zawodników z Wrocławia i Lubina. Lepiej niż stoperzy spisali się tym razem boczni obrońcy. Przyzwoicie wypadł zwłaszcza Krzysztof Ostrowski na prawej obronie Śląska. Ze środkowymi obrońcami był tym razem spory problem, bo nie ustrzegli się błędów. Najmniejsze popełniali chyba Dąbrowski i Dvali.

 

Tym razem w środku pomocy ustawiliśmy jednego defensywnego pomocnika – Tomasza Hołotę ze Śląska (drugi gol w drugim kolejnym meczu). O miejsce w środku pomocy DDT#2 rywalizowali Adrian Rakowski z Zagłębia i Ryota Morioka ze Śląska. Japończyk jeszcze nie pokazał pełni swoich umiejętności, ale kilka próbek tak.

Bez wątpienia najlepszym ofensywnym graczem środka pola był w naszych drużynach Filip Starzyński. Z Legią zaliczył asystę i kilka świetnych zagrań, gdyby jeszcze celniej strzelał.

Skrzydła miały być na wiosnę silnymi stronami Śląska, na razie jednak lepiej prezentują się na tych pozycjach gracze Zagłębia. Gdyby jeszcze Łukasz Janoszka i Arkadiusz Woźniak dołożyli skuteczność… byłoby świetnie.

 

W ataku stawiamy na Krzysztofa Piątka z Zagłębia. Nie tylko za gola. Zagrał dobrze, zwłaszcza na tle bezproduktywnego Kamila Bilińskiego ze Śląska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *