Legia w Lidze Mistrzów, a sprawa polska. Dwa absurdalne argumenty

Czy awans Legii Warszawa do Ligi Mistrzów to sprawa ogólnonarodowa i w związku z tym wszyscy, komukolwiek kibicujemy na co dzień, musimy trzymać kciuki za warszawian? Nie, choć wielu usiłuje nam to wmówić.

 

Nowe przepisy sobie, życie sobie. A boiskowi bandyci robią co chcą

Dziś Legia Warszawa zagra pierwszy mecz z irlandzkim Dundalk w 4., ostatniej, rundzie kwalifikacyjnej do Ligi Mistrzów. Wrota piłkarskiego raju są na wyciągnięcie rąk, a właściwie nóg, podopiecznych Besnika Hasi’ego. Szansa jest ogromna, bowiem jeszcze nigdy w historii polski klub nie miał tak słabego rywala w ostatniej fazie kwalifikacji do Champions League. Oczywiście szacunek rywalowi się należy, ale raczej nikt o zdrowych zmysłach nie traktuje serio opowieści o tym, że “już nie ma słabych drużyn”, itp. I nawet niewiele tu zmieniają kiepskie występy legionistów w meczach z Górnikami z Łęcznej (Lublina 😉 ) i Zabrza. Brak awansu mistrza Polski byłby po prostu mega kompromitacją, chyba największą w historii polskiego futbolu.

 

Ale właściwie to nie o tym chciałem napisać. Im bliżej meczu Dundalk – Legia, tym coraz więcej głosów o historycznej chwili, o tym, że wszyscy kibice – cała Polska – powinni wspierać (przynajmniej duchowo) legionistów w ich walce, bo nie robią oni tego tylko dla siebie i swojego klubu, ale dla całej Polski. Walka warszawian o Ligę Mistrzów urasta niemal do rangi występów Polaków na Euro we Francji. Jednym słowem – Legia w Lidze Mistrzów to sprawa narodowa.

 

Jak dla mnie absurd. Ja tam Legii źle nie życzę, jak będą lepsi – niech awansują. Ale skakać do góry z tego powodu nie będę… Jak odpadną, to też płakał nie będę (ewentualnie mogę się pośmiać)… Robienie z tego jednak sprawy narodowej to gruba przesada. Kto chce – z Poznania, Wrocławia, Krakowa czy Białegostoku – nich kibicuje, ale niemal “żądanie” by to robić, to idiotyzm.

 

Oczywiście, dzieje się tak głównie za sprawą dziennikarzy mediów ogólnopolskich (de facto warszawskich), co może być pewną wskazówką, dlaczego tak się dzieje.

 

I niech sobie będą kibicami Legii, nic mi do tego. Absurdalne są jednak argumenty, które zazwyczaj padają za tym, że “cała polska” powinna kibicować Legii.

 

Używane są zwłaszcza dwa…

 

Pierwszy – czekamy na to już 20 lat!

I co z tego? – chciałoby się zapytać. Często przy okazji pada – czekamy na taki “sukces”. Sorry, prawdopodobne pokonanie mistrzów Irlandii to żaden sukces. Zwłaszcza że przy pechowym losowaniu grup – obecna Legia będzie w grupie zbierała srogie cięgi.

 

Samo jaranie się faktem wejścia do LM tylko dlatego, że czekamy na to 20 lat… Hm, oczywiście jak ktoś chce, to może – ale nie róbmy z tego sprawy narodowej.

 

Drugi – skorzysta na tym cała polska piłka

O ile pierwszy argument jest nieco irracjonalny, to drugi po prostu fałszywy. Bo niby jak inne kluby, miałby skorzystać na awansie Legii? Bardziej prawdopodobne jest to, że dzięki ogromnym pieniądzom, warszawianie na wiele lat zdominują ekstraklasę. I nie ma wielkich szans, że wpłynie to korzystanie na inne kluby i wzrost atrakcyjności całej ligi.

 

Inne dodają, że zyska prestiż ligi. Być może wzrósłby, gdyby Legia miała odegrać jakaś znaczącą rolę (wyjść z grupy) albo grała w LM regularnie. Na razie się jednak na to nie zanosi. Pamiętacie takie kluby jak Łudogorec Razgrad czy Oțelul Gałacz… ciekawe jak bardzo dzięki nim wzrósł prestiż lig bułgarskiej czy rumuńskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *