Świr – persona non grata polskiej piłki

Piotr Świerczewski powinien zostać zdyskwalifikowany i wyrzucony, najlepiej dożywotnio, z polskiej piłki. PZPN zwleka, ale ujawnione video nie pozostawia wątpliwości – Świrowi odbiło i powinien on zostać usunięty nie tylko ze stanowiska asystenta kadry U 21, ale zupełnie z polskiej piłki.

 

Flavio Paixao na własne życzenie w klubie Kokosa

Do szokującego incydentu doszło podczas charytatywnego VI Międzynarodowego Turnieju Piłkarskiego w Dębicy. Piotr Świerczewski, obecnie m.in. asystent szkoleniowca U 21, znokautował prezesa Poloneza Wiedeń, uderzył kierownika zespołu oraz szarpał się z innymi uczestnikami spotkania. Mocne uderzenie od Świra zainkasował nawet kolega z drużyny Jarek Jakimowicz, który chciał odciągnąć agresora.

 

Po wyjściu na jaw afery PZPN wydał oświadczenie, że przyjrzy się sprawie. Na stronie  związku ukazało się również oświadczenie Piotra Świerczewskiego.

 

Dolnośląski Złoty But. Oto najlepsi strzelcy w regionie

Jest mi niezmiernie przykro z powodu incydentu, jaki zdarzył się z moim udziałem podczas niedawnego halowego turnieju piłkarskiego w Dębicy. Popełniłem czyn karygodny, niegodny byłego reprezentanta Polski i członka sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski do lat 21. Uderzenie człowieka, nawet jeśli byłem przez niego bardzo prowokowany, a on sam był pod wyraźnym wpływem alkoholu, nigdy nie powinno mieć miejsca.

Chciałbym gorąco przeprosić wszystkich uczestników i organizatorów turnieju w Dębicy. Przepraszam też osobę, która odczuła najbardziej skutki mojej agresji. Stawiam się do dyspozycji władz Polskiego Związku Piłki Nożnej i jego organów dyscyplinarnych. Jednocześnie deklaruję wpłatę 3000 zł na rzecz fundacji czy organizacji charytatywnej, którą wskażą organizatorzy turnieju w Dębicy.

 

Dziś w sieci ukazało się nagranie z tego “wydarzenia”. Niestety, widać na nim, że Świr zachowuje się jak zwykły bandyta. Nawet jeśli został sprowokowana przez kogoś z ławki rywali, to sam był prowodyrem zajścia. Momentami musiało go zatrzymywać kilku kolegów, by nie doszło do jatki na parkiecie.

 

A to wszystko podczas charytatywnego turnieju, w koszulce z orłem na piersi, gdy na trybunach było sporo dzieci.

 

Reakcja PZPN powinna być natychmiastowa. Piotr Świerczewski nie tylko powinien zostać wyrzucony ze sztabu młodzieżowej reprezentacji, ale nawet ukarany dyskwalifikacją. Być może dożywotnią. Jeśli do tej pory działacze piłkarskiej centrali mieli jakieś wątpliwości, to po obejrzeniu nagrania z Dębicy powinni je porzucić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.